Wszystkie teksty

Zapisz, czego twoja marka nigdy nie mówi.

Krótka lista słów i obietnic, których marka unika, robi dla głosu więcej niż strona przymiotników.

Redakcja Kanso

Głos marki5 min czytania

Zapytaj zespół, jak brzmi marka, a usłyszysz przymiotniki. Zapytaj, czego by nigdy nie powiedziała, a odpowiedzi padną w kilka sekund.

„Nigdy nie napiszemy «rewolucyjny»”. „Nie obiecujemy efektów”. „Żadnych wykrzykników przy cenach”. Te odpowiedzi są ostrzejsze niż „przyjazna i profesjonalna”, bo każda wyklucza konkretne zdanie.

Lista „nigdy” to najtańsza do napisania i najłatwiejsza do sprawdzenia część przewodnika po głosie. I zarazem ta, którą większość przewodników pomija.

01Pomysł

Łatwiej wykluczyć niż opisać.

Opis zostawia piszącego z domysłami. Granica mówi wprost, którego zdania nie pisać. Osoba akceptująca też może z niej skorzystać, bez sporów o gust.

Opis

Pewna siebie, ale skromna.

Granica

Nigdy „najlepsi w mieście”. Nigdy efekt, którego nie możemy zagwarantować.

Granice chronią też markę. Gabinet fizjoterapii, który nigdy nie obiecuje „bez bólu w cztery wizyty”, trzyma się z dala od deklaracji, za którymi nie może stanąć.

02Lista

Trzy rodzaje „nigdy”.

  • Słowa.Branżowe klisze i słowa, które gryzą się z marką: „rzemieślniczy”, „rozwiązania”, „bezkonkurencyjny”.
  • Obietnice.Deklaracje efektów, terminów albo porównań, których marka nie udowodni.
  • Nawyki.Wzorce, które się wkradają: oferty wielkimi literami, pytanie na początku każdego posta, trzy emoji z rzędu.

Każdy wpis niech będzie krótki i mówi, co zrobić zamiast. „Nie «rozwiązania». Nazwij usługę” to zasada, którą da się zastosować w następnym zdaniu.

Taśma oporowa, złożone ręczniki i drewniany model dłoni na ławce
GabinetGabinet, który sam się tłumaczy, nie potrzebuje obietnic.Obraz wygenerowany na potrzeby przykładu. To nie zdjęcie prawdziwego miejsca.

03Źródło

Szukaj wpisów we własnych poprawkach.

Najlepszej listy „nigdy” nie wymyśla się na warsztatach. Zbiera się sama, poprawka po poprawce, za każdym razem, gdy ktoś skreśla słowo i mówi dlaczego.

Jeden post gabinetu, dwie wersje.

Pierwszy szkic

Pożegnaj ból pleców na zawsze dzięki naszej rewolucyjnej terapii!

Dwa wpisy na listę: „rewolucyjna” i obietnica efektu.

Po takiej poprawce zapisz zasadę tam, gdzie zobaczy ją następna osoba. W Kanso zasada trafia do wytycznych głosu w Brand Brain, a szkice, które ją łamią, są oznaczane przed akceptacją.

Każde skreślone słowo to zasada, której ktoś zapomniał zapisać.

04Granica

Na tyle krótka, żeby ją zapamiętać.

Lista „nigdy” z czterdziestoma wpisami zamienia się w policję stylu, której nikt nie czyta. Większości marek wystarczy dziesięć do piętnastu wpisów. Usuń wpis, gdy przestaje się pojawiać.

Połącz ją z pozytywną częścią przewodnika: decyzjami, które opisują głos, i tym, jak ton zmienia się od sytuacji do sytuacji. Razem mówią piszącemu, dokąd iść i dokąd nie.

Więcej z Notatnika

Zobacz wszystkie teksty
  • Mosiężny klucz z drewnianym brelokiem na złożonym ręczniku

    Głos marki6 min czytania

    Głos marki w dwóch językach.

    Czemu przetłumaczony post zachowuje słowa i gubi głos, i co zrobić zamiast tego.

    Czytaj

  • Dwoje współpracowników omawia razem przebieg pracy

    Głos marki6 min czytania

    Jeden głos, wielu autorów.

    Jak sprawić, żeby marka brzmiała jak ona sama, gdy piszą dla niej właściciel, pracownicy i agencja.

    Czytaj

  • Kobieta wygładza lnianą narzutę w jasnym pokoju gościnnym

    Głos marki5 min czytania

    Ton się zmienia. Głos zostaje.

    Jak jedna marka może dobrze brzmieć w powitaniu, przeprosinach i zmianie cen, a wciąż brzmieć jak ona sama.

    Czytaj

Daj następnemu postowi
coś, na czym może się oprzeć.

Dołącz do listy oczekujących, a odezwiemy się, gdy będziemy mogli dać ci dostęp do bety.